Wiadomości

Rosnące ceny nawozów mają wpływ na koszty produkcji płodów rolnych

Rosnące ceny nawozów mają wpływ na koszty produkcji płodów rolnych

Fot.: archiwum

Rynek nawozów mineralnych i sztucznych jest dziś zależny od rosnącego zapotrzebowania na żywność ze strony państw szybko się rozwijających, takich jak Chiny, Indie, Brazylia.

Rynek nawozów - mineralnych i sztucznych, zarówno w Polsce, jak i w państwach europejskich jest obecnie zależny od rosnącego zapotrzebowania na żywność ze strony państw szybko się rozwijających, takich jak Chiny, Indie, Brazylia. Coraz większy odsetek surowców i produktów rolniczych jest równocześnie przeznaczany na produkcję nośników energii, takich jak biodiesel czy bioetanol. Skutek? Rosną w szybkim tempie ceny surowców i komponentów do produkcji, a w konsekwencji ceny nawozów mineralnych. Na przykład cena podstawowego nawozu potasowego - soli potasowej w samym 2012 roku wzrosła ze 160 do 290 euro za tonę (o 81 procent), a w drugiej połowie 2015 roku cena oscylowała w granicach 500 euro. Jeszcze bardziej zdrożały surowce do produkcji nawozów fosforowych. Tylko w 2012 roku z 50 do 175 dolarów amerykańskich za tonę fosforytów, a obecnie cena przekroczyła już 500 USD za tonę. W tym samym czasie wzrosły też koszty transportu morskiego, często wykorzystywanego do przesyłki fosforytów czy siarki. Można dodać również około 8-krotny wzrost cen kwasu siarkowego, niezbędnego do produkcji wielu nawozów fosforowych i wieloskładnikowych. Tendencja wzrostu cen energii i podstawowych surowców trwa od kilku lat i można stwierdzić, że ma stały charakter.

Taka sytuacja na światowym rynku spowodowała, że w ciągu ostatnich dwóch lat ceny nawozów w Polsce rosły, co nasi rolnicy mocno odczuwali. Dla przykładu Polidap kosztuje obecnie około 2.270 zł za tonę, Polimag bezchlorkowy nawet 2.300 zł za tonę, a Fosforan Amonu przeciętnie 2.300 zł za tonę. Powstaje jednak pytanie, jak wzrost cen nawozów wpływa na ceny płodów rolnych.

Zdaniem eksperta zajmującego się rynkiem nawozów sztucznych, Włodzimierza Ochoty, producenci przeważnie silniej odczuwają wzrost cen nawozów, środków ochrony roślin, pasz, niż wzrost cen produktów sprzedawanych. Dlatego rolnicy twierdzą, że ich sytuacja ekonomiczna pogarsza się, zaś jako jeden z dowodów wskazują wzrost cen nawozów. Jest to tym ważniejsze, że te koszty mogą stanowić 30 procent i więcej w strukturze kosztów bezpośrednich.

- Potwierdzać tę tendencję mogą liczby - mówi Włodzimierz Ochota. - W roku 2014 ceny nawozów wzrosły ponad 16 procent, w tym fosforowych o 22 procent, potasowych o 18 procent, zaś azotowych o 12 procent. Na domiar złego ceny produktów sprzedawanych przez rolników nie wzrastały równie szybko jak ceny środków kupowanych. Są to tak zwane nożyce cen, które wynoszą 100 wtedy, gdy dynamika zmian cen na nakłady i produkty jest równa. I o ile w roku 2014 aby kupić kilogram NPK rolnik musiał sprzedać przeciętnie 4,9 kg, a w przypadku żyta było to 6,5 i 5,6 kg, to w pierwszym kwartale roku 2015 musiał sprzedać już 7,7 kg ziarna pszenicy.

 

Dzisiaj w Polsce ceny nawozów mineralnych, póki co, są dosyć stabilne. Jak wygląda natomiast sytuacja w krajach europejskich? Ceny surowców do produkcji nawozów rosną na całym świecie, więc również w krajach Europy Zachodniej farmerzy muszą się przyzwyczaić do wyższych cen.

 

Dzisiaj w Polsce ceny nawozów mineralnych, póki co, są dosyć stabilne. Jak wygląda natomiast sytuacja w krajach europejskich? Ceny surowców do produkcji nawozów rosną na całym świecie, więc również w krajach Europy Zachodniej farmerzy muszą się przyzwyczaić do wyższych cen. W Hiszpanii moczni, którego cena jeszcze pod koniec zeszłego roku wynosiła 170 EUR za tonę, obecnie podrożał w ciągu trzech ostatnich tygodni do 300 EUR za tonę. We Francji za mocznik farmerzy muszą zapłacić około 330, w Holandii 320 a w Niemczech od 280 do 320 EUR za tonę. Równie szybki wzrost cen notowały fosfaty amonowe w Hiszpanii - od 820 EUR za tonę w drugiej połowie roku ubiegłego do 1.220 EUR za tonę. We Francji za tonę ADP rolnicy muszą zapłacić nawet do 1.350 EUR za tonę. Taniej jest w Holandii i w Niemczech gdzie tona fosfatów kosztuje ok. 1100 EUR za tonę.  Rekordowy wzrost zanotował azotan potasowy, który w Hiszpanii kosztował we wrześniu 2013 ok. 810 EUR za tonę a w marcu 2015 już 1200 EUR za tonę. W Niemczech kosztuje od 900 do 1100 a w Holandii od 850 do 950 EUR za tonę.

Rolnicy w krajach zachodnich należą do kooperatyw bądź spółdzielni, które w rozmowach z dużymi producentami potrafią wynegocjować spore rabaty. W Hiszpanii prawie 70 procent farmerów należy do spółdzielni takich jak COATO w Murcji, gdzie skupionych jest 15 tys farmerów czy we francuskich CUMA lub COOPAGRI z ponad 45 tys. rolników. Zarówno w Hiszpanii, jak i we Francji rolnicy zrzeszeni w kooperatywach mogą kupić nawozy z rabatami od 25 do 35 procent ceny nawozów, jakie mogliby kupić u producenta. Podobna sytuacja jest w Niemczech, gdzie Federacja Rolniczych Kooperatyw Raiffeisen (BRV) oraz w Holandii - Kooperatywy Flamandzkie i Walońskie dbają, by kryzys oraz rosnące ceny nie dotknęły zbytnio rolników.

Inaczej sytuacja wygląda na Litwie gdzie rolnicy posiadający setki drobnych gospodarstw, których powierzchnia nie przekracza 2-4 hektarów, kupują nawozy od pośredników bądź producentów w cenach od 50 do 100 zł drożej niż płacą rolnicy w naszym kraju.

Z przedstawionej analizy sytuacji, jaka istnieje na rynku nawozów oraz sposobów w jakie farmerzy na zachodzie Europy organizują się, by zmniejszyć obciążenia finansowe przy zakupie środków ochronnych, widać wyraźnie, jak długa droga czeka polskich rolników by osiągnąć chociaż w części podobny stopień organizacji zarówno przy produkcji rolnej jak i przy zakupach nawozów

 

Źródło: Dziennik Łódzki

Komentarze (1)

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.